:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  20°C pochmurno z przejaśnieniami

Gaude Mater Polonia - mamy sukces w Iłowie

Oświata, Gaude Mater Polonia sukces Iłowie - zdjęcie, fotografia

13 czerwca 2018 roku uczniowie Szkoły Podstawowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Iłowie udali się do Starostwa Powiatowego w Sochaczewie na uroczystą galę poświęconą rozstrzygnięcie konkursów (wpisujących się tematycznie w obchody 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę): fotograficznego ukazującego piękno ojczystej przyrody oraz „Drogi Polaków do Niepodległości”, a także dziennikarskiego pt. „Jak zostać rzetelnym i interesującym dziennikarzem w epoce informacji?” W obydwu konkurencjach nasi uczniowie zajęli wysokie noty. Kacper Krzemiński zabłysnął podwójnym talentem w konkursie fotograficznym. Nasz uczeń zdobył pierwsze miejsce w kategorii „natura” oraz drugie miejsce w kategorii „symbole niepodległościowe” Natomiast pozostali nasi uczniowie przygotowali prace literackie pod kierunkiem polonisty - p. Pawła Sarzała. Mają Nowak oraz Oliwier Dutkiewicz - werdyktem jury - na wyróżnienie, natomiast Aleksandra Wojtecka zdobyła pierwsze miejsce w kategorii prac indywidualnych.

Maja Nowak uczennica klasy IVb zaprezentowała pracę poświęconą historii rodzinnej. Praca ta została wyróżniona przez jury. Maja urzekła nas nie tylko pięknem ojczystego krajobrazu „tuż zza oknem”, ale i smutną historią rodzinną czasów II wojny światowej. Uczennica jest autorką dwóch artykułów. Pierwszy nosi tytuł „ Ja i moja rodzinna historia”, a drugi zatytułowała „Ja i moja rodzinna okolica”. Okazało się, że rodzina Mai mocno ucierpiała w czasie okupacji, zaś jeden z jej praprzodków przypłacił życiem to, że był Polakiem. Został aresztowany, a następnie wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Majdanek, gdzie 9 stycznia 1943 roku poniósł śmierć. Naprawdę warto zapoznać się z historią rodzinną opowiedzianą przez Maję Nowak i jej bliskich, aby to co ważne ocalić od zapomnienia, zwłaszcza teraz, gdy podejmowane są próby zacierania granic pomiędzy ofiarami i sprawcami zbrodni czasów wojny i niemieckiej, hitlerowskiej okupacji.

Z kolei Oliwier Dutkiewicz z klasy VIb w artykule „Ocalić od zapomnienia” poświęcił wiele uwagi przemianom cywilizacyjnym zachodzącym na polskiej wsi przełomu XX i XXI wieku. Ów swoisty rekonesans bacznego obserwatora wiejskiej rzeczywistości, młodego człowieka zafascynowanego pracą na roli i przepełnionego miłością do ziemi ojczystej ubogaca wywiad z mieszkanką dawnej wsi, której cenne refleksje i wspomnienia nie tylko napełniają nostalgią współczesnego czytelnika, ale nade wszystko przybliżają czasy, które już bezpowrotnie minęły. Co ciekawe cytowana przez Oliwiera Dutkiewicza rozmówczyni podnosi, iż relacje między ludźmi kształtowała obyczajowość ludowa oraz religia. Świat wartości był wspólny dla wszystkich mieszkańców wsi i dawał poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. To dlatego sąsiedzi chętnie pomagali sobie wzajemnie, pożyczali sprzęty, wspólnie modlili się, bawili się i odpoczywali, a życie toczyło się leniwie, spokojnie i bez stresu.

Z kolei Aleksandra Wojtecka przybliżyła nam skrywaną przez lata historię rodzinną, sięgającą swoimi korzeniami rzeczywistości przedwojennej. Reportaż Oli nosi tytuł „Drugie życie” i opowiada historię przyjaźni polsko-niemieckiej. Oto ludzie, obywatele dawnej Rzeczpospolitej zdali egzamin z nie tylko człowieczeństwa, ale nade wszystko swoją postawą udowodnili, że tzw. wyższe wartości mają wymiar uniwersalny i ponadczasowy, a nawet ponadnarodowy. Autorka reportażu opowiada historię młodej Niemki, którą los na zawsze związał z polską rodziną, a konkretnie z jej bliskimi. Po zakończeniu II wojny światowej rodzina Aleksandry Wojteckiej udzieliła schronienia gospodarującym w majątku jeszcze przed wojną Niemcom, zaś najmłodszą z córek – Wandę - polskie dzieci uratowały od śmierci z rąk partyzantów. Trzeba przyznać, że młoda Niemka dobrze czuła się w rodzinie państwa Łapczyńskich, którzy opiekowali się jak tylko mogli sierotą, dawną niemiecką sąsiadką. Dziewczynka przeżyła wojnę i trudne czasy powojennej gehenny rządów władzy ludowej. Niestety, musiała opuścić terytorium Polski, a nade wszystko swoich przyjaciół i wyjechać do Kolonii. Tam wyszła za mąż, za człowieka, którego poznała jeszcze wtedy, gdy mieszkała u p. Łapczyńskich. Przyjaźń pomiędzy Niemką, a Polakami przetrwała nie tylko próbę czasu czy człowieczeństwa, ale nade wszystko odwagi cywilnej i trwała do końca życia 96-letniej Wandy. Warto pochylić się nad historią rodzinną mojej uczennicy Aleksandry i ocalić ją od zapomnienia.

                                                                                                          Paweł Sarzała

Miejsce zdarzenia mapa Wyszogród


Gaude Mater Polonia - mamy sukces w Iłowie komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na e-Wyszogrod.pl