Niekorzystne warunki pogodowe w okresie zimowym dają się mocno we znaki maszynom budowlanym pracującym na zewnątrz. Niska temperatura, opady śniegu i oblodzone podłoże sprzyjają awariom oraz powodują szybsze zużycie podzespołów. Jest to szczególnie odczuwalne w przypadku mini koparka gąsienicowej, która jest często wykorzystywana na nierównym, twardym i zamarzniętym gruncie. Jakie błędy najczęściej popełniają operatorzy?
Gdy temperatura spada poniżej zera, olej w silniku i układzie hydraulicznym gęstnieje i potrzebuje chwili, aby uzyskać prawidłowe właściwości robocze. Jeśli mini koparka gąsienicowa rusza od razu po odpaleniu, działa w niekorzystnych warunkach. W związku z tym elementy silnika oraz hydrauliki zużywają się szybciej. Praca „na zimno” może też prowadzić do zwiększonego tarcia, a w konsekwencji do kosztownych napraw.
Zanim operator przystąpi do kopania, warto poświęcić kilka minut na spokojne rozgrzanie maszyny. To prosty nawyk, który wydłuża jej żywotność, zmniejsza ryzyko usterek i podnosi komfort pracy na placu budowy.
Gąsienice odpowiadają za stabilność maszyny i płynność jazdy. Zimą, przy śliskiej lub oblodzonej nawierzchni, każdy ślad zużycia staje się bardziej odczuwalny. Zasypane śniegiem rolki i napinacze mogą prowadzić do zsuwania się gąsienic, a niska temperatura zwiększa ryzyko pęknięcia gumy. Aby tego uniknąć, zaleca się regularne oględziny podwozia.
Prawidłowo napięte gąsienice ograniczają poślizg. Poza tym po zakończeniu pracy należy od razu usunąć z nich lód, śnieg i ziemię, aby utrzymać mini koparkę gąsienicową w dobrej formie.
Zamarznięty grunt zachowuje się jak beton – jest bardzo twardy i stawia opór przy kopaniu. Gwałtowne ruchy łyżką mocno obciążają siłowniki, ramiona oraz osprzęt, przez co łatwiej o pęknięcia, nieszczelności lub inne uszkodzenia. Zimowe warunki wymagają spokojniejszej pracy, z naciskiem na precyzję.
Mini koparka gąsienicowa nie jest niezniszczalna i wymaga pracy dostosowanej do warunków terenowych. Lepiej spędzić kilka minut więcej na przygotowaniu podłoża niż kilka dni na naprawie sprzętu.
Jednym z największych zimowych wrogów maszyn jest słaby akumulator. Niskie temperatury obniżają jego wydajność, co może uniemożliwić rozruch. Jak tego uniknąć? Konieczna jest regularna kontrola poziomu naładowania oraz dbanie o czystość styków. Jeśli zapowiadana jest szczególnie mroźna noc, warto podłączyć akumulator do prostownika na ten czas. Podobną uwagę warto poświęcić instalacji elektrycznej i przewodom. Regularne sprawdzanie połączeń i izolacji zapobiega awariom i przestojom na budowie.
Pozostawienie koparki na otwartej przestrzeni, bez osłony przed śniegiem i mrozem, mocno obciąża podzespoły. Woda, która dostaje się do trudno dostępnych miejsc, zamarza i zwiększa objętość, a to z kolei może prowadzić do deformacji elementów oraz ich uszkodzenia. Najlepszą opcją pozostaje garaż lub wiata, ale nawet solidna plandeka zapewnia już pewną ochronę.
Po zakończonej pracy warto oczyścić maszynę ze śniegu i ziemi, a ruchome elementy zabezpieczyć smarem. Dzięki temu mini koparka gąsienicowa będzie gotowa do pracy następnego dnia, niezależnie od warunków atmosferycznych.
Artykuł powstał dzięki uprzejmości firmy Niko Alex Sp z o.o. z Sulejówka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie